Środowisko pracy

Środowisko pracy (inaczej: otoczenie pracy) - tworzy je zespół czynników materialnych i społecznych, z którymi styka się pracownik podczas wykonywanej pracy.


  • Gdy giganci walczą, dostaje się ludziom. Konflikt o SN wpłynie na zwykłe sprawy rozpoznawane w kraju

    Gdy giganci walczą, dostaje się ludziom. Konflikt o SN wpłynie na zwykłe sprawy rozpoznawane w kraju

    Po ostatnich orzeczeniach, ujmijmy to w uproszczeniu, dwóch najwyższych instancji sądowniczych w kraju, można śmiało powiedzieć, że mamy do czynienia ze starciem tytanów. Roli i pozycji ustrojowej zarówno Sądu Najwyższego, a do niedawna również Trybunału Konstytucyjnego, wyjaśniać nie trzeba. Rysująca się aktualnie linia demarkacyjna wyznacza spór, który większość obywateli obserwuje z oddalenia. Dla prawnika nie może być jednak jakiejkolwiek wątpliwości, że konflikt ten będzie rezonował również na płaszczyźnie zwykłych spraw rozpoznawanych codziennie na tysiącach sal rozpraw w kraju. A dodam w tym miejscu dla jasności, że jesteśmy zaledwie w połowie starcia, kiedy przeciwnicy wymienili pierwsze ciosy rozpoznawcze.

    czytaj więcej

  • Gutowski i Kardas: Sąd to nie teatr, minister nie reżyser [OPINIA]

    Gutowski i Kardas: Sąd to nie teatr, minister nie reżyser [OPINIA]

    Nie kupujemy sztandarowego hasła poselskiego projektu zmian w SN „demokracja zamiast sędziokracji”. Nie proponuje on żadnej demokracji w sądach, lecz przemożny wpływ partii rządzącej. Nie chcemy jednak na razie ogłaszać zamachu stanu, końca demokracji czy początku państwa autorytarnego.

    czytaj więcej

  • Szczerski: Tusk poprosił prezydenta o spotkanie. Nie ma pola do interwencji ze strony szefa RE

    Szczerski: Tusk poprosił prezydenta o spotkanie. Nie ma pola do interwencji ze strony szefa RE

    Szef Rady Europejskiej Donald Tusk poprosił prezydenta Andrzeja Dudę o spotkanie - potwierdził PAP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Zdaniem prezydenta "nie ma pola do interwencji ze strony szefa Rady Europejskiej".

    czytaj więcej

  • Ziobro: Nie będzie wyższych standardów w sądownictwie bez izby dyscyplinarnej w SN

    Ziobro: Nie będzie wyższych standardów w sądownictwie bez izby dyscyplinarnej w SN

    Nie będzie podniesienia standardów etycznych i moralnych w środowisku sędziowskim bez utworzenia izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym - powiedział w czwartek dziennikarzom w Sejmie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

    czytaj więcej

  • PO: Karać pozbawieniem wolności głosujących za ustawą o SN

    PO: Karać pozbawieniem wolności głosujących za ustawą o SN

    Składamy wniosek o nowelizację Kodeksu karnego, w którym wszyscy, którzy będą wspierać Jarosława Kaczyńskiego i tych, którzy będą głosować za odebraniem polskim sądom niezawisłości, zapłacą prawnie wolnej Polsce - oświadczył w czwartek lider PO Grzegorz Schetyna.

    czytaj więcej

  • Dorn: PiS nie reformuje instytucji, tylko je niszczy [WYWIAD]

    Dorn: PiS nie reformuje instytucji, tylko je niszczy [WYWIAD]

    - Jarosław Kaczyński powiedział te straszne słowa o politykach PO, bo nie mógł ich skierować do Andrzeja Dudy. Gdzie we wtorek doszło do zdrady? Przecież nie na sali sejmowej, tylko w Pałacu Prezydenckim - mówi Ludwik Dorn w rozmowie z Magdaleną Rigamonti

    czytaj więcej

  • Premier: Frustracja elit III RP nie zatrzyma procesów naprawczych

    Premier: Frustracja elit III RP nie zatrzyma procesów naprawczych

    Agresja i frustracja elit III RP nie zatrzyma procesów naprawczych, dzięki którym więcej pieniędzy ze wzrostu gospodarczego trafia do kieszeni zwykłych Polaków - powiedziała w orędziu w TVP premier Beata Szydło.

    czytaj więcej

  • Szczerski nt. projektu ustawy o SN: Opozycja nie zaproponowała niczego alternatywnego

    Szczerski nt. projektu ustawy o SN: Opozycja nie zaproponowała niczego alternatywnego

    Jedna grupa dokonuje potrzebnych zmian wymiaru sprawiedliwości, a druga przekracza granice bezkulturowego zachowania poselskiego - ocenił szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Jak dodał, opozycja nie zaproponowała niczego alternatywnego w związku ze zmianami w sądownictwie.

    czytaj więcej

  • Gersdorf: Obywatele będą czekać na rozstrzygnięcie ich spraw w SN

    Gersdorf: Obywatele będą czekać na rozstrzygnięcie ich spraw w SN

    Pewnie obywatele będą musieli poczekać na rozstrzygnięcie ich spraw - mówiła I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf w Sejmie, komentując uchwalenie przez Izbę nowej ustawy o SN.

    czytaj więcej

  • 7 rzeczy, które zmienią się w Sądzie Najwyższym po reformie PiS

    7 rzeczy, które zmienią się w Sądzie Najwyższym po reformie PiS

    Sąd Najwyższy jest najistotniejszym sądem w Polsce. Zgodnie z obowiązującą jeszcze ustawą powołany jest on przede wszystkim do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Przy czym robi to w sposób inny niż sądy powszechne, czyli sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne. Obywatele do Sądu Najwyższego nie wnoszą bowiem odwołań, lecz kasacje (w sprawach karnych) i skargi kasacyjne (w innych – np. cywilnych, gospodarczych, z zakresu prawa pracy; z wyłączeniem spraw administracyjnych podlegających Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu). Sąd Najwyższy nie rozpoznaje już sprawy merytorycznie. Skupia się na procedurze. Jeśli więc sędzia sądu powszechnego źle zinterpretował przepis, który zastosował, Sąd Najwyższy może uchylić wyrok. Ale jeśli doszło do błędnego ustalenia faktów, Sąd Najwyższy tego co do zasady nie będzie brał pod uwagę. Dlatego też mówi się, że Sąd Najwyższy jest „sądem prawa”.

    czytaj więcej

  • Plusy i minusy ustawy o ustroju sądów powszechnych

    Plusy i minusy ustawy o ustroju sądów powszechnych

    To ustawa będąca swoistą konstytucją dla sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych (sądy wojskowe, administracyjne czy Sąd Najwyższy działają na podstawie innych przepisów). Ustawa określa, jak sądy są zorganizowane, finansowane, kto nimi kieruje, a kto czuwa nad tym, by cała machina działała sprawnie. Bo sądy, choć niezależne, nie są zawieszone w próżni. Merytoryczny nadzór sprawuje nad nimi Sąd Najwyższy (czyli, mówiąc obrazowo, dba o jakość wydawanych orzeczeń), a administracyjny – minister sprawiedliwości (tzn. dogląda warunków pracy i sposobu zarządzania jednostkami). W tym drugim przypadku wbrew pozorom nie chodzi tylko o zapewnianie sądom odpowiedniej liczby biurek w wyremontowanych budynkach czy właściwej obsady w sekretariatach. Środowisko sędziowskie od lat przekonywało, że ministerialny nadzór to fortel, za pomocą którego politycy mogą wywierać wpływ na to, jak orzekają sędziowie. Bo mając władzę decydowania o podziale pieniędzy czy kontrolowania sądowych statystyk, stają przed pokusą uzależnienia od siebie prezesów sądów o giętkim kręgosłupie. Takich, których symbolem stał się sędzia Milewski. Dlatego też sędziowskie stowarzyszenia opowiadały się za tym, aby nadzór administracyjny nad sądami powszechnymi przejął SN. Ale kolejni szefowie resortu sprawiedliwości nigdy nie zamierzali w tej kwestii ustąpić. Wręcz przeciwnie, raczej sami dążyli do rozszerzenia swojej kontroli nad sądownictwem.

    czytaj więcej

  • Zmiana ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Dlaczego to jest ważne?

    Zmiana ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Dlaczego to jest ważne?

    KSSiP to uruchomiona w 2009 r. w Krakowie kuźnia kadr wymiaru sprawiedliwości, nadzorowana przez ministra sprawiedliwości. W założeniu miała przygotowywać do zawodu m.in. przyszłych sędziów, zapewniając im wszechstronne szkolenie na najwyższym poziomie (co oczywiście podatników niemało kosztuje). W praktyce duża część absolwentów szkoły nigdy dotąd nie zasiadła za sędziowskim stołem, odpadając z konkursów przeprowadzanych przez Krajową Radę Sądownictwa lub w ogóle do nich nie przystępując. Osoby te zajęły wymagające dużo mniejszych kompetencji stanowiska asystentów sędziów czy referendarzy sądowych lub całkowicie zrezygnowały z kariery w sądach. Sytuację ma uzdrowić nowe prawo, które już weszło w życie – w czerwcu tego roku, i jest jednym z pierwszych elementów forsowanej przez PiS reformy sądownictwa. Projekt zmieniający dotychczas obowiązującą ustawę o KSSiP powstał w resorcie sprawiedliwości i od początku był przez ministerstwo firmowany.

    czytaj więcej

  • Reforma sądów według PiS: Tak zmieni się KRS

    Reforma sądów według PiS: Tak zmieni się KRS

    Od 1990 r. KRS – jako niezależny organ konstytucyjny – skupia w swoich rękach monopol na decydowanie o tym, kto ma przed sobą przyszłość w zawodzie sędziego i jak będzie wyglądała jego ścieżka kariery. Ma rozstrzygający głos w sprawie nominacji, awansów, obsady kierowniczych stanowisk, wysyłania na emeryturę, a nawet usuwania z zawodu. A zatem to właśnie rada prześwietla i filtruje kandydatów na sędziów, przedstawia prezydentowi swoich faworytów na stanowiska na wszelkich szczeblach – od Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego po sądy rejonowe i wojskowe, a także wybiera rzeczników dyscyplinarnych. W oczach ministerstwa KRS na przestrzeni lat urosła do rangi potężnej korporacyjnej spółdzielni, która toruje dostęp do zawodu pupilom liderów lokalnych środowisk sędziowskich i opiera się jakiejkolwiek formie demokratycznej kontroli. Także z perspektywy wielu sędziów rada w dotychczasowej formule i skostniałym składzie zawiodła: stała się zamkniętą kliką, niepotrzebnie wdała się w politykę, nie reagowała, gdy politycy nadwerężali sędziowską autonomię ani nie walczyli zbyt zacięcie o poprawę warunków pracy w sądach. Mimo to większość sędziów podkreśla, że środowisko potrzebuje silnej i dobrze zorganizowanej rady, która ochroni jego członków przed szykanami w pracy i naciskami polityków, odsieje słabych kandydatów na sprawiedliwych sędziów i w końcu – głośno skrytykuje wszelkie próby zawłaszczenia sobie przed rząd części władzy przynależnej sądownictwu.

    czytaj więcej

  • Mikosz: Rzeczywistym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest postkomunizm

    Mikosz: Rzeczywistym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest postkomunizm

    Działania PiS nie mają nic wspólnego z reformą dotykającą rzeczywistych źródeł nieprawidłowości funkcjonowania sądów. A takiej polski wymiar sprawiedliwości bardzo potrzebuje

    czytaj więcej

  • Prof. Zajadło: To ja już wolę sędziokrację

    Prof. Zajadło: To ja już wolę sędziokrację

    W układzie trójpodziału władz przewagę zawsze ma parlament, bo to on stanowi prawo. Ale temu, kto tworzy prawo, nie wszystko wolno. Musi przestrzegać pewnych granic. A tę nieprzekraczalną czerwoną linię stanowi konstytucja

    czytaj więcej

  • zobacz więcej wyników